Jako że jestem już na ostatniej prostej (34 tc), postanowiłam zrobić małe podsumowanie na temat bycia ciężarówką. Największym problemem okazały się ubrania. Będąc w Poznaniu znalazłam jeden sklep ciężarówkowy i 2 działy dla ciężarnych w znanych sklepach z ubraniami. Zwiedzanie ich wpędziło mnie w depresję.
Spodnie. Potrzebne są przynajmniej 2 pary. Cena najtańszych to 129 zł. O tyle, o ile w pierwszych dwóch trymestrach wystarczyły mi o rozmiar za duże spodnie, o tyle na trzeci trymestr trzeba było kupić takie specjalnie skrojone z pasem na brzuch. Portfel naprawdę potrafi zaboleć, jak się myśli, że to tylko na 3 miesiące...
Bluzki/tuniki. Ceny również nieciekawe, ale zainwestować trzeba. Dwie nie wystarczą.
Swetry/bluzy. Musiałam mieć garderobę na czas zimowy, a potem należało ją zmienić, bo przyszła wiosna. I tak zimę przechodziłam w dłuższych golfach, które na teraz są po prostu za grube.
Bielizna. To straszne, jak szybko rośnie zawartość stanika!
Kurtka/płaszcz. Największa moja zmora... Zimę przechodziłam w kurtce i płaszczu, które były po prostu rozmiar większe. W końcu jednak przestały się dopinać na brzuchu. Schody zaczęły się podczas poszukiwań czegoś wiosennego. Najtańszy płaszcz kosztował 199 zł. Idąc za radą przyjaciółki kupiłam również o rozmiar za duży, który mogę związać na brzuchu, a po ciąży ewentualnie zwęzić i nosić.
Reasumując: ceny ubrań dla ciężarówek to kara za to, że zaszłyśmy w ciążę. Miałam ogromne szczęście, ponieważ sama nie musiałam dużo inwestować. Większość rzeczy dostałam po przyjaciółce. I to uratowało mój portfel. Panowie zapewne łapią się za głowę i zadają pytanie: "po co wam te wszystkie ciuszki?" Gdybym postawiła jako główny argument dobre samopoczucie, na pewno byście tego nie zrozumieli. Bardziej chodzi o wygodę. Naprawdę ciężko jest się poruszać, kiedy coś uwiera w brzuch. No i na pewno ucisk nie sprzyja zdrowiu mikroczłowieka. Kiedy patrzy się na ceny ubrań, można dostać szału, bo to wydatek na kilka miesięcy. Poza tym wciąż brakuje sklepów dla ciężarówek. I jak tu się cieszyć z ciąży, skoro tak drobne problemy potrafią przysłonić całą radość? Przyszłym ciężarówkom mogę polecić zwiedzenie sklepów z używaną odzieżą i poszukanie tunik, które są wygodne i przy okazji ładne. Najtańsze spodnie (pomijając allegro) można znaleźć w H&M. Lepiej nie szaleć. Na cieplejszy czas być może wystarczy zakup kilku sukienek (sklepy z używaną odzieżą). Wielka wymiana garderoby nie ma sensu, bo portfel strasznie boli przy tak wysokich cenach.